czwartek, 3 stycznia 2008

W cztery oczy z… ks. Dariuszem Smolnikiem

Tym razem na łamach gazety „W kratkę” prezentujemy rozmowę z ks. Dariuszem Smolnikiem, nowym proboszczem parafii Bralin


Ks. Dariusz Smolnik — nowy proboszcz parafii Bralin. (fot. jack)

Jest ksiądz wykładowcą w kaliskim seminarium. Proszę powiedzieć, czym dokładnie się ksiądz zajmuje?

Tak, jestem nadal adiunktem na Wydziale Teologicznym UAM w Poznaniu i wykładam prawo kanoniczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Kaliszu. Jest to, inaczej ujmując, prawo Kościoła, czyli normy, przepisy, które regulują, porządkują Kościół, a więc określają prawa i obowiązki wiernych, duchownych, a także całą strukturę organizacyjną oraz te przepisy, które odnoszą się do sakramentów świętych, kar w Kościele, dóbr kościelnych, spraw procesowych itd.

Czy seminarzyści ściągają na kolokwiach? Czy bywają nieprzygotowani?

Są też ludźmi, ale raczej nie zdarza się, aby ktoś posługiwał się ściągami. Zresztą ja z reguły robię zaliczenia czy też egzaminy w formie ustnej, więc szanse są małe, aby być nieuczciwym.

Proszę powiedzieć, jakie ma ksiądz wspomnienia ze szkolnych lat.

Bardzo pozytywne i miłe. Wydaje mi się, że mieliśmy trochę większą dyscyplinę. Lubiłem się uczyć po prostu. Mieliśmy dosyć duży rygor w domu, jeśli chodzi o naukę, ale nie narzekałem.

A jaki był księdza ulubiony przedmiot? Na pewno nie religia, bo tej chyba w szkole wówczas nie było?

Lubiłem historię, geografię, no i wf, bo dużo zajęć było na basenie.

Z jakiego przedmiotu był ksiądz najlepszy?

Było ich wiele.

Uczniowie nie lubią czytać lektur. Czy tak było również w księdza przypadku?

Czytaliśmy dużo w domu. Mama kazała czytać, a potem musieliśmy opowiadać przeczytane fragmenty książek. Zresztą, moja babcia ma 86 lat i do dnia dzisiejszego czyta minimum jedną książkę dziennie.

W naszej szkole prawie żaden uczeń nie toleruje mundurków. Jakie jest zdanie księdza na ten temat?

Sam należę do tzw. służb mundurowych, po prostu noszę sutannę lub koszulę z koloratką i ciemny garnitur, więc jest mi pomysł na mundurki bliższy. Sądzę, że to nie jest chyba jeszcze najgorsze w szkole. Nie robiłbym z tego problemu. Należy chyba odczekać kilka lat, aby popatrzeć z pewnym dystansem na „mundurki” i wtedy ocena będzie bardziej obiektywna.

Proszę powiedzieć coś na temat swoich zainteresowań, pasji.

Lubię bardzo pływać, czytać poezję, czasami wziąć do ręki dobrą książkę, posłuchać muzyki poważnej albo przeczytać coś w obcym języku.

Na koniec chciałybyśmy usłyszeć, co sądzi ksiądz o współczesnej młodzieży.

To są dobrze ludzie. Czasami może mający trudności w odnalezieniu się w tak szybko biegnącym pociągu, któremu na imię „świat”. Wszystko wydaje się „pędzić”, no i młody człowiek też się lubi „zagalopować”. Potrzeba chyba większej refleksji i zdolności koncentracji na obowiązkach. Lubię młodzież, ale czasami muszę się namęczyć, żeby niektóre postawy zrozumieć i zaakceptować.

Dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiały:

Izabela Chwołka, Marta Gudra